Branża modowa zafascynowała nas tanimi ubraniami i nowymi kolekcjami co kilka dni. Ale czy zdajemy sobie sprawę, jakie są naprawdę koszty tych szybkich zmian w naszych szafkach? Fast fashion to nie tylko problem ekologiczny - jest też poważnym zagrożeniem dla pracy i życia ludzi na całym świecie. >> Gdzie idą resztki? Fast fashion zasłynęła ze swych nierealnie tanich cen. Jak to możliwe, że koszulka za 19 zł nie pęknie po pierwszej praniu? Odpowiedź jest smutna - marki te odkładają na boku resztki materiałów i produkują duże ilości odpadów. W Europie wyprodukowano w 2017 roku blisko dwa miliony ton tekstylia, z czego jedynie około 59% było recyklowane lub kompostowane[1]. Pozostałe części często trafiają do śmieci, gdzie biologiczne materiały mogą rozłożyć się w ciągu kilku miesięcy, ale syntetyczne - takie jak poliestery - mogłyby tam leżeć przez wieki. >> Jak fast fashion zniszczyła Ziemię Odpady to tylko jedna strona medalu. Produkcja tkanin wymaga ogromnej ilości wody, gazu i elektryczności. Wymazanie lasów naturalnych na rzecz uprawy plantacji bawełny zaszkodziło wielu ekosystemom[2]. Kiedy mówimy o poliestrze - jednym z najpopularniejszych materiałów w branży fast fashion, to mówimy także o plastikach, które podczas prania rozpadają się na mikroplastyki. Tych mikroszkieletów można znaleźć we wszystkim: od wybrzeży oceanów po śnieg na polarnych kopcach[3]. >> Praca niewolnicza w naszych szafkach Szybkość, z jaką fast fashion dostarcza nowe produkty do sklepów, ma swój koszt. Znane brandy często przenoszą produkcję do krajin z niższymi standardami pracy i zaoferowaniami korzystniejszymi pod względem ceny ręce robocze[4]. Wiele raportów odnotowało wykorzystanie pracowniczych, niewłaściwe warunki pracy, a nawet przymusową pracę. Pracownicy często nie mają możliwości organizowania się w zrzeszenia i negocjować lepszych warunków. >> Co możemy zrobić? Zmiana jest możliwa tylko poprzez świadome działania każdego z nas jako konsumentów. Zamiast ciągłego nabywania nowych rzeczy, warto skupić się na ubraniach wyrobowych i odnowieniu tego, co mamy. Zakupy w sekonach czy online-marki specjalizujące się we wtórnym rynku to dobry start[5]. Pamiętajmy jednak - fast fashion jest nie tylko problemem konsumentów. Marki muszą również zacząć zmieniać swoje podejście, wprowadzając transparentne łańcuchy dostaw i korzystniejsze warunki pracy dla producentów. Podsumowując, fast fashion to problem wielu poziomów: ekologicznego, społecznego i etycznego. Ale jak często przemyślimy te aspekty, zanim wejdziemy do sklepu i zakupimy kolejne ubranie? Czas na zmianę naszych nawyków konsumpcji - dla dobra Ziemi i ludzi żyjących na niej. [1] Eurostat. (2019). Utrata w wartości materiałów tekstylnych, skórzanych i z sztucznego włosa. [2] WWF. (2017). Bawełna - surowiec dla przemysłu tekstylnego i odzieżowego [3] Statkiewicz S., Kowalska M., Łapczyński P., Klimaszyk, P., “Mikroplastyki w środowisku naturalnym. Wpływ na organizmy”, Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej 2019 [4] Clean Clothes Campaign. (n.d.). Praca niewolnicza. [5] Greenpeace. (2021). Jak zmienić nasz sposób konsumpcji odzieży.