Planisfery Marsa fascynują już od lat. Nasze marzenia o pokonaniu czerwonego planety mogą wkrótce stać się rzeczywistością – przynajmniej tak sugerują ostatnie kroki biegające dookoła misji ludzkiej na Marsa. Czy za naszego życia mamy szansę zobaczyć pierwszych przedstawicieli gatunku Homo sapiens postawić stopę na czerwonej pianie? Oto, co należy wiedzieć o marnej ekspedycji. >> Jak daleko jesteśmy od Marsa? Zamierzanie pokonać 54.6 mln km (najbliższa odległość do Marsa) to nie żart i wymaga sporego zaangażowania technologicznego oraz finansowego. Wielki przeskok w tej dziedzinie nastąpił, gdy SpaceX przedstawiła swój system Starship – rakiety z możliwością ponownego użycia, która ma potencjał dostarczenia dużej ilości ładunku na czerwoną planetę. Również NASA nie odpada i kontynuuje pracę nad misją Artemis, która w przyszłości powinna umożliwić pokonanie Marsa. >> Jakie są wyzwania? Niezależnie od technologii, ekspedycja na Marsa to prawdziwe wyzwanie. Po pierwsze, kosmiczne promieniowanie jest ogromnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi – długotrwała ekspozycja może prowadzić do poważnych schorzeń i nawet raków. Po drugie, samoprzytaczanie na Marsa to nie tylko jednorazowy lot tam-i-zwrotny. Musimy myśleć o utrzymaniu ludzi na czerwonej pianie – zdobyciu wody, produkcji tlenu i zapewnieniu zasobów energetycznych. >> Kto jest liderem? W tej konkurencji między krajami kosmicznymi najwyraźniej USA przewodzi. NASA planuje pierwszą wyprawę na Marsa w latach 2030-2040, a SpaceX ma nawet bardziej ambicyjne cele – Elon Musk marzy o kolonizacji czerwonego globu już przed końcem XXI wieku. Jednak nie jest to jednoosobowa gra – Chińska Agencja Kosmiczna również intensyfikuje prace nad ekspedycją, a inne kraje, takie jak Indie i Rosja, również dążą do zdobycia Marsa. >> Czy możemy liczyć na przetrwanie? To jest kluczowy aspekt każdego planu wyprawy na Marsa. Ludzie muszą być w stanie przeżyć na czerwonej pianie, co wymaga opracowania systemów dostarczania zasobów podstawowych do życia – od tlenu i wody po żywność. Badania przeprowadzone na Ziemi pokazują, że jest to możliwe dzięki użyciu lokalnych źródeł surowców (np. wydzielanie tlenu z czerwonego prochu Marsa) oraz rozwoju technologii rolnictwa w kosmosie. >> Podsumowanie Nasze marzenia o kolonizacji Marsa stają się coraz bliższe rzeczywistości, a wyprawa na czerwoną planetę może dojść już przed końcem naszego życia. Choć są to niezwykle trudne zadania technologiczne i logistyczne, zarówno firmy komercyjne jak i agencje kosmiczne z całą pewnością pracują nad ich rozwiązanie. To tylko kwestia czasu – czy za naszych cząsteczek odkrywcy stopy przysadzą się na czerwieńskiej pianie?